UWAGA! ZMIANA ADRESU BLOGA! WWW.MANUFAKTURASMAKOW.COM

Śledzie z suszonymi pomidorami


Kilka dni temu mieliśmy lato, potem kapryśną wiosnę, a dziś w nocy pojawiły się przymrozki,  ciekawe jaką aurą przywita nas piątek ;) Mimo zmiennej pogody i codziennego dylematu pt.: W co ja mam się ubrać, żeby mi nie było za zimno/za gorąco?, cieszę się, że dni są coraz dłuższe i można cieszyć się słonkiem. Wiosenno - letnia aura sprzyja też pracom w ogrodzie i na grządkach, które już się pięknie zielenią. Tymczasem ostatnio zagościły u nas śledzie i to pod przeróżniastymi postaciami. Niestety nie wszystkim wariantom smakowym udało mi się zrobić zdjęcia, mimo, że niektóre były przyrządzane po kilka razy, specjalnie do sesji zdjęciowej ;) Cóż, wszyscy uwielbiamy śledzie :) Dziś przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych przepisów, czyli śledzie z suszonymi pomidorami :) 

Składniki:
250 g filetów śledziowych (matiasy)
4 - 5 połówek suszonych pomidorów
1 cebula
1/2 cytryny
1 łyżka ulubionych, suszonych ziół, np. prowansalskich
olej

Jeśli filety śledziowe są bardzo słone, to moczymy je w wodzie gazowanej lub w mleku. Cebulę kroimy w cieniutkie piórka lub kostkę, następnie przelewamy wrzątkiem na sicie i osuszamy papierowym ręcznikiem. Suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki,

W słoju układamy warstwami porcje śledzia, skropione sokiem z cytryny i posypane ziołami prowansalskimi, cebulę i pomidory. Po wyczerpaniu składników całość zalewamy olejem tak, aby śledzie były przykryte. Słoik zakręcamy i odstawiamy do lodówki. Tak przygotowane  śledzie można już jeść następnego dnia, ale najlepiej smakują po 2 - 3 dobach.

Smacznego!
Ania :)




Aromatyczne ziołowe gofry


Na zachętę mogłabym napisać naprawdę wiele, ale ograniczę się tylko do jednego zdania: Kochani, rzućcie wszystko i zróbcie te gofry! Zazwyczaj gofry kojarzą się z deserem, czyli ze słodkim ciastem z bitą śmietaną i owocami, ale przecież zawsze można zrobić nieco bardziej pikantną wersję, która idealnie nadaje się zarówno na śniadania, jak i kolacje :) Podczas doprawiania warto co jakoś czas próbować ciast, bo w zależności od sera może być słone lub wręcz przeciwnie, ilość czosnku czy oregano też zależy od Waszych indywidualnych upodobań, dlatego nie podaję dokładnych ilości. Pamiętajcie, kuchnia to jeden wielki eksperyment ;)

Składniki: 
220 g mąki
55 ml oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu
2 jajka 
150 ml mleka
50 g startego żółtego sera
sól, pieprz
szczypiorek
ulubione zioła (użyłam suszonego czosnku i oregano)

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy i pieczemy tak, jak normalne gofry. Tutaj nie podam Wam dokładnych wskazówek, bo wszystko zależy od urządzenia jakie macie. Ja swoje piekłam przez 8 minut, na przedostatnim poziomie. Gofry podajemy z dowolnymi dodatkami, np. twarożkiem lub serkiem.

Smacznego!
Ania :)



Domowy twarożek


Było już domowe masło (klik), teraz czas na domowy twarożek. Uwielbiam wszelakie domowe wyroby, a masło, pieczywo i twarożek, to po prostu połączenie idealne. Nigdy nie mogę się nadziwić, że z tak prostych składników można wyczarować coś tak pysznego i zdrowego, bo przecież to my decydujemy jakich produktów użyjemy i czego zdecydowanie nie dodamy do naszego chleba, masła, czy twarożku. Jednak w przeciwieństwie do masła, gdzie nie potrzebowaliśmy żadnego specjalistycznego wyposażenia, to w przypadku twarożku najlepiej zaopatrzyć się w specjalne chusty serowarskie, bo to naprawdę ułatwia pracę. A ser w formie klinka zachwyca za każdym razem :) Takie chusty można kupić w sklepach internetowych za dosłownie kilka złotych, są wielokrotnego użytku, więc jeśli dobrze się z nimi obchodzimy, to posłużą nam przez jakiś czas. Dajcie znać, jeśli chcielibyście, abyśmy napisały post, albo nagrały filmik o akcesoriach potrzebnych do wyrobu domowego twarogu. A teraz wreszcie przejdźmy do przepisu :)

Składniki:
świeże mleko, najlepiej prosto od krowy lub z mlekomatu, albo niepasteryzowane

Mleko pozostawiamy w ciepłym miejscu na około 2 doby, aby się zsiadło. Za produkcję twarożku możemy się zabrać dopiero wtedy, kiedy jest widoczny skrzep i czysta, oddzielająca się serwatka. Takie mleko podgrzewamy na wolnym ogniu do temperatury 37 - 38 stopni, kiedy całość osiągnie odpowiednią temperaturę, odstawiamy garnek z mlekiem do przestygnięcia. Następnie, przy pomocy łyżki wazowej (a najlepiej drucianej, tzw. pajęczarki) przekładamy skrzep na durszlak, który wcześniej wyłożyliśmy chustą serowarską lub tetrą. Pozostawiamy do odsączenia. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć ile twarożku wyszło z 5 litrów mleka (około 0,8 kg).

Smacznego!
Ania :)





Kostka z kaszy manny


Co dziś u Was było na obiad? U nas w ten weekend królował rosół z lubczykiem i kostą z kaszy manny :) Tak wiem, kasza manna większości z nas źle się kojarzy, ale uwierzcie, że ta kostka, to nie to samo, z czym mieliśmy do czynienia w dzieciństwie. Jest pyszna i puchata, kiedy się ją je, to ma się wrażenie, że do talerza wpadły kawałki białej, puszystej chmurki. Jeśli lubicie rosół, to naprawdę polecam dodanie lubczyku. Zgodnie z tracycją lubczyk był w staropolskim rosole jednym z podstawowych ziół, jednak z biegiem czasu jakoś zniknął z polskich stołów, a szkoda, bo ma niesamowity aromat. Teraz, kiedy w sklepach pojawia się coraz więcej ziół, naprawdę warto poszukać również lubczyku :)

Składniki: 
1 czubata szklanka manyy
1 kopiasta łyżka masła
1 litr wody
sól, koperek

Do połowy wody dodajemy sól i masło, następnie zagotowujemy. Pozostałej, zimnej wodzie mieszamy kaszę. Gdy woda z masłem i solą zagotuje się, dodajemy, cały czas mieszając, mannę. Zmiejszamy ogień i całość gotujemy do miękkości (cały czas mieszając) przez około 5-7 min.

Zestawiamy z ognia i dodajemy koperek i dokładnie mieszamy. Na wcześniej opłukany zimną wodą półmisek wylewamy masę. Odstawiamy w chłodne miejsce na około 1 godzinę. Po upływie tego czasu możemy już pokroić mannę w kostę i podać do zupy.

Smacznego!
Ania :)




Serowe paluszki z czarnuszką do świątecznego barszczyku


Czy może być coś lepszego niż serowe paluszki z odrobiną czarnuszki do świątecznego barszczu? Absolutnie nie ;) To zdecydowanie najlepszy dodatek do barszczyku, jaki kiedykolwiek zrobiłam :] Paluszki są bardzo proste w wykonaniu, potrzebne są tylko cztery składniki i jeszcze ten zapach sera rozchodzący się po domu, kiedy paluszki siedzą w piekarniku. Dla mnie to jeden z zapachów świąt :) Choć lubię też uszka, czy krokieciki, to są to dość pracochłonne dodatki, a przed świętami każda minuta jest ważna. Gorąco polecam ten przepis :)